663-717-798 / ul. Królowej Jadwigi 19/54 / 11-500 Giżycko cogito.gizycko@gmail.com
Wielkie dzieła dziecięcego rozwoju poprzez pracę,poprzez współpracę i poprzez obserwację.

Wielkie dzieła dziecięcego rozwoju poprzez pracę,poprzez współpracę i poprzez obserwację.

Wielkie dzieła dziecięcego rozwoju poprzez pracę,poprzez współpracę i poprzez obserwację.

Dzieci uczestnicząc w codziennym życiu uczą sie naturalnie i nieustannie. Bywa, że jest to proces kierowany lub zupełnie spontaniczne uczestnictwo. Dzieci uczą się niemalże w każdej sytuacji, dlatego tak ważne jest to, czym i kim są otoczone. Działanie, współpraca, obserwacja, praca samodzielna, praca z dorosłym, praca z innymi dziećmi…. Dobre, wartościowe otocznie i uważny dorosły- to wpiera uczenie się każdego dziecka.

Dorota Kubacka-Kołowska

Przedszkole Cogito

A dzisiaj chciałabym zatrzymać Was na trochę dłużej.
Jesteśmy przyzwyczajeni do swojej codzienności i czasami trochę obojętnie obok niej przechodzimy. A to właśnie tam są największe „dzieła”. Poniżej zdjęcia z naszej codziennej pracy własnej i tam pierwszy i drugi plan, które razem pokazują wielkie dzieła dziecięcego rozwoju poprzez pracę,poprzez współpracę i poprzez obserwację.

Pierwsze zdjęcie: siedmioro Dzieci, dwie dziewczynki w pracy indywidualnej (tablica do mnożenia i tablica do dzielenia) dwoje Dzieci we współpracy (układanie ścieżki sensorycznej) troje Dzieci w obserwacji (pracy z materiałem matematycznym i współpracy przy tworzeniu ścieżki). Jeden kadr ujmuje dzieło uczenia się pięciorga Dzieci. Uczenia się w swobodzie, naturalnym zaangażowaniu, zaciekawieniu! Nikt nie kazał im tam stać i obserwować natomiast, co bezcenne nikt tego nie zabronił. Przecież wiemy, że uczymy się również poprzez obserwację, że pozytywne emocje zwiększają możliwości uczenia się, że wspólne wykonywanie zadań daje przyjemność a ta pozwala traktować takie zadania jak dobrą zabawę, a nie obowiązek.

Drugie zdjęcie: dwoje dzieci w pracy z tym co we współpracy stworzyły- niezwykła możliwość doświadczania i cieszenia się swoim sukcesem tak długo, jak długo tego potrzebują. Nikt z dorosłych nie wyznaczał tym Dzieciom kolejki, czekania, zasad. Dzieci potrafią zrobić to same jeżeli dostają takie wzorce na co dzień. Bardzo często uczy się dzieci, że mają zrealizować zadanie i cel i na tym koniec. Ważna jest sama świadomość co ja chcę i po co bo wtedy podjęte działania i wysiłek mają sens. Dlatego Dzieci same wybierają pomoce i dlatego ta dwójka ułożyła sama tor, sama ustaliła zasady korzystania i sama posprzątała. To bardzo długi proces od postawienia celu poprzez cały plan do osiągnięcia i zakończenia zadania. Tak kształtuje się koncentrację, uwagę, wytrwałość i świadomość. Tak też czerpie się przyjemność że swojej pracy o motywację do podejmowania wysiłku.

Trzecie zdjęcie: troje Dzieci. Jedno w pracy indywidualnej, jedno w obserwacji, jedno we współpracy z dorosłym. Dziecko, które obserwowało tablicę do dzielenia i mnożenia nabierało pewności, że też chce z tą pomocą pracować. Gotowość nadeszła bardzo szybko choć nikt nie stawiał oczekiwań. Są pomoce, tematy, zadania w których potrzebny jest dorosły nauczyciel, asystent, są takie w których nie jest potrzebny, ale dziecko chce tego towarzyszenia. I to jest prawdziwa rola nauczyciela – towarzyszyć Dziecku w Jego uczeniu się.

Zdjęcie czwarte: czworo Dzieci. Dwoje w pracy indywidualnej ( tablica do mnożenia i ścieżka sensoryczna) jedno w zasadzie też w pracy indywidualnej, a konkretniej w zamiataniu stolika czyli sprzątaniu po pomocy z której się coś rozsypało. Nie za żadną buźkę, naklejkę, czy słoneczko. Nie bo nie o to w wychowaniu chodzi. Jeżeli wszyscy szanujmy nasze otoczenie to o nie dbamy, uczymy w spokoju pokazując jak to dokładnie robić. Zamieniamy „nie można rozsypywać” na „zamiatamy to co się rozsypuje”. Tym samym nie blokujemy pędu rozwojowego i różnych aktywności dziecka. Jednocześnie sprzątanie po pracy staje się czynnością wchodząca w skład danego zadania i dziecko rozumie i akceptuje to. Może potrzebować oczywiście pomocy w realizacji tego, ale naprawdę nie mamy wątpliwości co do tego, że Dzieci po prostu uznają tę wartość i biorą ją w swój system jako zrozumiałą i dobrą. I jest jeszcze jedno Dziecko na drugim planie. Dziecko, które jest „w przerwie”. To dziewczynka, która budowała i chodziła po ścieżce sensorycznej. Zrobiła sobie chwilę przerwy podczas, której porozmawiała i pomogła koledze w sprzątaniu.
Czy to wszystko przypomina życie? Dla mnie tak. Uczymy się ciągle i na różne sposoby. Bez przymusu, kar i nagród jesteśmy otwarci na siebie i innych. W tych salach codziennością jest śmiech i gwar ale i skupienie i cisza. Praca indywidualna i współpraca. Wykonywanie czegoś i obserwowanie. Pracowanie i odpoczywanie. Zdobywanie wiedzy i dzielenie się nią. Korzystanie z całej przestrzeni i dbanie o nią. Pomaganie sobie. Samoregulacja.
To tylko cztery zdjęcia natomiast to co na nich widzę to potencjał na całe życie. Mam nadzieję, że jest to widoczne dla wielu bo dzieją się tu piękne rzeczy!